Przepaść

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter

Jak to się stało, że przespałam moment, w którym jako ludzie staliśmy się takimi cholernymi egoistami?

Kiedy zaczęłam mieć tego świadomość? Kiedy egoizm stał się normą?

Rozmawiam ze znajomym, który mówi mi, że nie wyobraża sobie zwiedzać czegokolwiek z kimś, bo ten ktoś albo nie wytrzymuje tempa, albo chce zwiedzać co innego, albo nie ma kasy na tyle podróży w roku.

Więc ten znajomy jeździ sam. Nie musi się do nikogo dostosowywać, naginać i OK. I więcej zobaczy. I nikt mu nie marudzi. I z jednej strony rozumiem i niby wszystko gra. Ale z tej drugiej…

Jak nazwać takie naginanie? Czy nie jest to aby trochę pójście na kompromis? Taki zdrowy? Pojedziemy razem. Zobaczymy trochę tego, trochę tego, wypijemy razem kawę/herbatę/wodę, zjemy coś lokalnego i porozmawiamy o wrażeniach z podróży? Brzmi aż tak bardzo, bardzo źle?

Czy naprawdę podróż przeżywać można dobrze tylko w samotności (proszę nie piszcie mi w tym momencie o podróżach w poszukiwaniu siebie, bo nie o to mi chodzi). Wspólne podróżowanie to tylko jeden z miliona przykładów.

A co z podróżą, jaką jest życie?

Czy naprawdę zawsze jakość przeżywania wszystkiego w pojedynkę jest lepsza? Serio? I tak przez całe życie?

Na każdym kroku ja, ja, ja, moje, moje, moje.

Dobrze mieć świadomość swoich własnych potrzeb, ale kurcze – bez przesady! Ileż można być Królem Maciusiem, albo Królową Maciusiową I.

I tak żyjemy w tym paradoksie – banda zapatrzonych w siebie indywidualistów, w rzeczywistości rozpaczliwie pragnąca kontaktu z drugą osobą.

To droga wyłącznie ku przepaści.

Niestety.

Przepaści samotności.

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o

Pozostałe wpisy

Planowanie wakacji

Kiedy myślicie o wakacjach to o czym tak dokładnie? Ja o przysłowiowym świętym spokoju najczęściej. Potem jednak z reguły zaczynam się zastanawiać, co to w …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Nic nie trwa wiecznie

Nic nie trwa wiecznie. Dobra passa, radość, życie, wakacje ;). Jestem właśnie świeżo po urlopie w mojej ukochanej Apuglii, co mogliście śledzić na moim Instagramie. Właśnie …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Co tak naprawdę liczy się w biznesie

O tym, jak robić biznes napisano z miliard książek i artykułów, tematyce poświęcono tysiące blogów, nakręcono miliony podcastów, tutoriali i filmików na yt. O tym, …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Come back

Powroty bywają ciężkie. Trudno wraca się z udanych wakacji, wspaniałej podróży, czy nawet miłego wyjazdu weekendowego. Wraca się ciężko do pracy, zadań, obowiązków, codziennej rutyny. …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Niemoc twórcza

Dopadła i mnie. I przez cały styczeń nie napisałam ani jednego artykułu. Nic. Zero. Null. Początkowo zaniepokoiłam się, potem zganiłam siebie za swoje „lenistwo”, próbowałam …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Koniec roku

2017 nieubłaganie się kończy. A może ubłaganie? ;). To był ciężki rok – przynajmniej dla mnie (z tego co słyszę dla wielu z Was też). …

CZYTAJ WIĘCEJ →
Przewiń do góry Skip to content