Pustka

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter

Od miesiąca praktycznie nic nie napisałam. Czuję totalną pustkę, a z drugiej strony 100000000000000 myśli przebijających się do mojej głowy.

Ktoś kiedyś dawno napisał „obyś żył w ciekawych czasach”. Ale żeby aż tak? I czy na pewno czasy, w których żyjemy można uznać za ciekawe?

Szczerze, to mam serdecznie dość. Dość tych wszystkich komunikatów. O niepomaganiu. O pomaganiu. O pomaganiu tylko niektórym, bo przecież kolor skóry przy pomaganiu ma dla niektórych fundamentalne znaczenie, co osobiście uważam za podłość i szczyt hipokryzji. O stereotypach, które są stale obecne i żywe. O indolencji i ignorancji władzy, o przekrętach i ciągłych nadużyciach, o dzieleniu społeczeństwa, o ograniczaniu wolności. O tym, że trzeba robić swoje w biznesie. O tym, że trzeba być wdzięcznym za to, co się ma. O tym, że warto pomagać. O tym, że trzeba być silnym i dzielnym i że inni mają gorzej.

Przeczytałam jakiś czas temu, że z jednej strony radzi się nam (ludziom/społeczeństwu), że w tak trudnych czasach musimy dbać o swoje zdrowie psychiczne, żeby nie dać się pożreć swoim lękom, a z drugiej strony media 24/7 biją w nas komunikatami – im bardziej drastycznymi, przerażającymi i sensacyjnymi tym lepiej. I jak to wszystko dźwignąć? Jak wstawać rano, szukać pozytywów i np. prowadzić swój biznes, choćby po to, żeby innym pomagać?

Trochę nie mam pomysłu. Może Ty masz?

Czuję za to pustkę i smutek. Już od miesiąca. Mimo tego, że działam, że jestem aktywna, że pracuję i opiekuję się moją Córeczką. I choć BARDZO doceniam to, co mam, to ciężko mi cieszyć się, kiedy dookoła dzieje się tyle tragicznych i przykrych rzeczy.

I tak sobie myślę, że w totalnie kiepskich czasach przyszło nam żyć.

Masz podobnie?

Chyba najlepsze, co mogę zrobić w tym czasie dla siebie, to z dużą ostrożnością podchodzić do wszystkich sensacyjnych newsów, którymi na każdym kroku próbuje się mnie przestraszyć, weryfikować to, co zamierzam przekazywać dalej (nawet jeżeli chodzi o prośby o pomoc, a może to właśnie w szczególności należy dokładnie sprawdzać) i ograniczyć ilość przyswajanych informacji, bo moja biedna głowa nie jest w stanie ich wszystkich przeprocesować i przeżyć.

Daj znać, jak Ty sobie radzisz,…a przede wszystkim trzymajmy się.

 

Magda.

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Pozostałe wpisy

Rycząca czterdziestka i dziecko

Tak. Jestem czterdziestką i jestem z tego dumna. Taka refleksja z okazji kolejnych już 40 urodzin ;). Nie będę zaklinać rzeczywistości, że czterdziestka to nowa …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Pustka

Od miesiąca praktycznie nic nie napisałam. Czuję totalną pustkę, a z drugiej strony 100000000000000 myśli przebijających się do mojej głowy. Ktoś kiedyś dawno napisał „obyś …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Full profeska

To był ciężki tydzień. I nie chodzi mi bynajmniej o to, że miałam dużo pracy. Pojęcie „dużo pracy” jest bowiem względne. Uważam, że każda kobieta …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Praca zdalna

Praca zdalna – niespełnione marzenie wielu osób na etacie, jak i pracujących B2B, siedzących w biurze długie godziny. Czy to naprawdę takie spełnienie marzeń? Jak …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Najtrudniej jest wrócić

Podobno najtrudniej jest zacząć. Zacząć ćwiczyć, biegać, pisać. I trochę to prawda i trochę nieprawda. Dla mnie najtrudniej było wrócić. Wrócić do pisania (swoją drogą …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Planowanie wakacji

Kiedy myślicie o wakacjach to o czym tak dokładnie? Ja o przysłowiowym świętym spokoju najczęściej. Potem jednak z reguły zaczynam się zastanawiać, co to w …

CZYTAJ WIĘCEJ →
Przewiń do góry
Skip to content