Nobody is perfect?

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter

Naszła mnie właśnie refleksja o tym, czym/kim jest ideał.

Podobno ktoś kiedyś widział coś/kogoś takiego, ale to tak jak z Yeti-bezpośrednich dowodów brak.

To skoro ideałów nie ma-skoro nie ma idealnego człowieka, idealnego prawnika, idealnego Klienta (tak, prawnik to też człowiek-tym bardziej Klient ;), idealnej sytuacji, sprawy, czy drugiej połówki, to po jaką cholerę tak się męczymy i napinamy?!

I z jednej strony go szukamy, a z drugiej do niego dążymy. Pytanie po co i dlaczego za wszelką cenę.

Śrubujemy sobie te kryteria-biuro musi być w idealnym miejscu, na biurku panować idealny porządek, pogoda na urlopie musi być idealna – tak, jak figura nasza i naszej drugiej (lepszej lub gorszej-to już wedle uznania;), połówki.

I męczymy się strrraszliwie, jak coś idzie nie tak-życie do d…, urlop skopany, druga połowa beznadziejna. I w tym wszystkim my sami-biegnący ciągle w kierunku tego, co niemożliwe do zrealizowania.

No więc właśnie. Skoro jesteśmy ludźmi mądrymi i inteligentnymi oraz potrafimy myśleć logicznie, to może by czasem użyć tej mądrości/inteligencji/logiki i wbić sobie na luz? ;).

Bynajmniej nie zachęcam nikogo do przejścia na ciemną stronę mocy i olewania wszystkiego, ale odrobina luzu z pewnością się przyda.

Luzu wzbogaconego w lekkie poczucie humoru, dystans do siebie i zrozumienie dla reszty Świata.

Mam biuro w średniej klasy budynku? Spoko-za rok dorobię się lepszego, albo będę pracować u Klienta.

Mam bałagan na biurku-to tzw. nieład artystyczny, który jutro sprzątnę, bo dziś załatwiłam million ważnych spraw, a czyste biurko ma wśród nich kat. 0.

Pogody w wakacje brak? No nic przynajmniej się wyśpię, albo lepiej-poczytam.

No mam tę jedną fałdkę na brzuchu i brak mi nóg do samej ziemi? Za to rzucam na kolana swoją osobowością! ;).

I tak można by mnożyć tych przykładów.

Jedno jest pewne. Ideałów nie było/nie ma/nie będzie.

Skoro zatem ja też nim nie jestem (niestety? ;), to po prostu pocieszę się, że jestem fajna i mam fajne życie. Może być?

Dla mnie może :).

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Pozostałe wpisy

Rycząca czterdziestka i dziecko

Tak. Jestem czterdziestką i jestem z tego dumna. Taka refleksja z okazji kolejnych już 40 urodzin ;). Nie będę zaklinać rzeczywistości, że czterdziestka to nowa …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Pustka

Od miesiąca praktycznie nic nie napisałam. Czuję totalną pustkę, a z drugiej strony 100000000000000 myśli przebijających się do mojej głowy. Ktoś kiedyś dawno napisał „obyś …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Full profeska

To był ciężki tydzień. I nie chodzi mi bynajmniej o to, że miałam dużo pracy. Pojęcie „dużo pracy” jest bowiem względne. Uważam, że każda kobieta …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Praca zdalna

Praca zdalna – niespełnione marzenie wielu osób na etacie, jak i pracujących B2B, siedzących w biurze długie godziny. Czy to naprawdę takie spełnienie marzeń? Jak …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Najtrudniej jest wrócić

Podobno najtrudniej jest zacząć. Zacząć ćwiczyć, biegać, pisać. I trochę to prawda i trochę nieprawda. Dla mnie najtrudniej było wrócić. Wrócić do pisania (swoją drogą …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Planowanie wakacji

Kiedy myślicie o wakacjach to o czym tak dokładnie? Ja o przysłowiowym świętym spokoju najczęściej. Potem jednak z reguły zaczynam się zastanawiać, co to w …

CZYTAJ WIĘCEJ →
Przewiń do góry
Skip to content