Kiedy umiera w nas szczerość?

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter

Wpis bardzo osobisty, bo o taki mnie poproszono.

Pisany o 3:00 a.m.

Miało być osobiście, to będzie.

Dlaczego nie mówimy tego, co myślimy? Jeżeli tego nie robimy, to po co w ogóle myślimy?

Fakt. Czasem szczerość może zaboleć. Sama ostatnio tego doświadczyłam i „obdarowana” szczerością początkowo przyjęłam ją z bólem. A potem pomyślałam-hej, przecież to było tak szczere, że nie możesz tego nie docenić! ;).

To kiedy umiera w nas szczerość?

Przecież jako małe dzieci bez problemu mówiliśmy, co myślimy. „Mamo, mamo-dlaczego ta Pani ma wąsy, a ten Pan takie żółte zęby”? Standardy z dzieciństwa ;).

Kiedyś, jeszcze w podstawówce na pytanie koleżanki, czy może nosić opaskę odpowiedziałam, że nie bardzo, bo ma zbyt odstające uszy.

Ta Gośka – pamiętam jak dziś-obraziła się na mnie na śmierć (ok – tak na poważnie to do czwartej przerwy;). Reszta moich „psiapsiółek” zbeształa mnie przeokrutnie, a ja chyba wtedy właśnie po raz pierwszy zdałam sobie sprawę, że z tą szczerością to trzeba uważać.

I czasami uważam, a czasami nie. Czasami mam luksus powiedzenia, co myślę, a czasami wymownie milczę. Czy to dobrze? Nie wiem. Czy to świadczy o dobrym wychowaniu? Może.

Wiem jedno. Nie należy mylić dobrego wychowania i przemilczania pewnych kwestii z brakiem odwagi. Odwagi w powiedzeniu komuś czegoś, czego być może nie chce usłyszeć, a powinien.

Jeżeli Pani w sklepie jest niemiła-powinna o tym wiedzieć.

Jeżeli ktoś w Twoim towarzystwie zachowuje się w niewłaściwy sposób i sprawia Ci tym przykrość, albo co gorsza Cię denerwuje-powiedz mu o tym.

A przede wszystkim-jeżeli facet z uśmiechem na twarzy robi Cię w konia, to powinnaś zmyć mu go z twarzy szczerą wypowiedzią nt. jego zachowania.

I nie daj sobie wmówić, że jesteś księżniczką i Ci nie wypada-w takiej sytuacji być szczerą wypada akurat BARDZO (co nie oznacza, że namawiam Cię byś robiła to bez klasy-być szczerą można z pełną elegancją ;).

Sama do dziś żałuję, że w jednej sytuacji dawno temu księżniczką jednak byłam i słuchałam tych wszystkich farmazonów z uśmiechem przyklejonym do twarzy, zamiast zdobyć się na szczerość i powiedzieć, co myślę.

Czy szczerość naprawdę dziś jest luksusem? A może chodzi o to, że żyjemy w takich mało odważnych czasach? Ale na te pytania najlepiej niech każdy odpowie sobie sam.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Pozostałe wpisy

Rycząca czterdziestka i dziecko

Tak. Jestem czterdziestką i jestem z tego dumna. Taka refleksja z okazji kolejnych już 40 urodzin ;). Nie będę zaklinać rzeczywistości, że czterdziestka to nowa …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Pustka

Od miesiąca praktycznie nic nie napisałam. Czuję totalną pustkę, a z drugiej strony 100000000000000 myśli przebijających się do mojej głowy. Ktoś kiedyś dawno napisał „obyś …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Full profeska

To był ciężki tydzień. I nie chodzi mi bynajmniej o to, że miałam dużo pracy. Pojęcie „dużo pracy” jest bowiem względne. Uważam, że każda kobieta …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Praca zdalna

Praca zdalna – niespełnione marzenie wielu osób na etacie, jak i pracujących B2B, siedzących w biurze długie godziny. Czy to naprawdę takie spełnienie marzeń? Jak …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Najtrudniej jest wrócić

Podobno najtrudniej jest zacząć. Zacząć ćwiczyć, biegać, pisać. I trochę to prawda i trochę nieprawda. Dla mnie najtrudniej było wrócić. Wrócić do pisania (swoją drogą …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Planowanie wakacji

Kiedy myślicie o wakacjach to o czym tak dokładnie? Ja o przysłowiowym świętym spokoju najczęściej. Potem jednak z reguły zaczynam się zastanawiać, co to w …

CZYTAJ WIĘCEJ →
Przewiń do góry
Skip to content