Sky is the limit

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter

Sky is the limit…

Tak. To już wszyscy znamy.

A może mind is the limit?

Zdecydowanie uważam, że limity, które nie pozwalają nam zdobyć się na coś są przede wszystkim w naszej głowie.

Jakiś czas temu miałam okazję uczestniczyć w ciekawym i ważnym spotkaniu biznesowym, po którym okazało się, że oczekuje się ode mnie nie tylko wsparcia prawnego sensu stricto, ale też zajęcia się paroma kwestiami biznesowymi.

Zaczęłam się zastanawiać, czy dam radę, a potem naszła mnie taka refleksja – dlaczego mam nie dać – przecież w sumie jakby nie patrzeć jestem przedsiębiorcą i na codzień robię dokładnie te same rzeczy, o które właśnie jestem proszona przez Klienta.

A zatem – do odważnych Świat należy! Nie powiem-bałam się, ale się udało i dałam radę :).

Wniosek?

Spróbuj zrobić czasem coś więcej, coś innego, przełam lęki i jak w piosence – pokaż na co Cię stać!

Naprawdę warto. Satysfakcja gwarantowana ;).

 

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Pozostałe wpisy

Rycząca czterdziestka i dziecko

Tak. Jestem czterdziestką i jestem z tego dumna. Taka refleksja z okazji kolejnych już 40 urodzin ;). Nie będę zaklinać rzeczywistości, że czterdziestka to nowa …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Pustka

Od miesiąca praktycznie nic nie napisałam. Czuję totalną pustkę, a z drugiej strony 100000000000000 myśli przebijających się do mojej głowy. Ktoś kiedyś dawno napisał „obyś …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Full profeska

To był ciężki tydzień. I nie chodzi mi bynajmniej o to, że miałam dużo pracy. Pojęcie „dużo pracy” jest bowiem względne. Uważam, że każda kobieta …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Praca zdalna

Praca zdalna – niespełnione marzenie wielu osób na etacie, jak i pracujących B2B, siedzących w biurze długie godziny. Czy to naprawdę takie spełnienie marzeń? Jak …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Najtrudniej jest wrócić

Podobno najtrudniej jest zacząć. Zacząć ćwiczyć, biegać, pisać. I trochę to prawda i trochę nieprawda. Dla mnie najtrudniej było wrócić. Wrócić do pisania (swoją drogą …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Planowanie wakacji

Kiedy myślicie o wakacjach to o czym tak dokładnie? Ja o przysłowiowym świętym spokoju najczęściej. Potem jednak z reguły zaczynam się zastanawiać, co to w …

CZYTAJ WIĘCEJ →
Przewiń do góry
Skip to content