Proszę nie przerywaj mi

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter

Biję się w pierś. Zdarza mi się wchodzić komuś w słowo, czy też mówiąc wprost -przerywać.

Walczę z tym jak mogę, bo to po prostu niegrzecznie (a w pracy adwokata wręcz nieprofesjonalne), ale czasem to silniejsze ode mnie.

Po co masz kończyć, skoro i tak wiem, co chcesz powiedzieć. A i tak ja mam rację.

Czy aby zawsze i na pewno? Otóż to.
Nie zawsze i nie na pewno.

Banalnie napiszę – warto rozmawiać. A rozmowa polega właśnie na tym, że dajemy się komuś wypowiedzieć – do końca :).

Warto posłuchać naszego rozmówcy. Warto go wysłuchać. Warto poznać jego racje i argumentację.

A może to on ma rację, a ja się mylę?

Tak właśnie miałam ostatnio. Będąc przekonana do swojej racji, wysłuchałam i dałam się przekonać.

Cieszę się bardzo, że udało mi się nie przerwać.

Było warto.

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o

Pozostałe wpisy

Planowanie wakacji

Kiedy myślicie o wakacjach to o czym tak dokładnie? Ja o przysłowiowym świętym spokoju najczęściej. Potem jednak z reguły zaczynam się zastanawiać, co to w …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Nic nie trwa wiecznie

Nic nie trwa wiecznie. Dobra passa, radość, życie, wakacje ;). Jestem właśnie świeżo po urlopie w mojej ukochanej Apuglii, co mogliście śledzić na moim Instagramie. Właśnie …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Co tak naprawdę liczy się w biznesie

O tym, jak robić biznes napisano z miliard książek i artykułów, tematyce poświęcono tysiące blogów, nakręcono miliony podcastów, tutoriali i filmików na yt. O tym, …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Come back

Powroty bywają ciężkie. Trudno wraca się z udanych wakacji, wspaniałej podróży, czy nawet miłego wyjazdu weekendowego. Wraca się ciężko do pracy, zadań, obowiązków, codziennej rutyny. …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Niemoc twórcza

Dopadła i mnie. I przez cały styczeń nie napisałam ani jednego artykułu. Nic. Zero. Null. Początkowo zaniepokoiłam się, potem zganiłam siebie za swoje „lenistwo”, próbowałam …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Koniec roku

2017 nieubłaganie się kończy. A może ubłaganie? ;). To był ciężki rok – przynajmniej dla mnie (z tego co słyszę dla wielu z Was też). …

CZYTAJ WIĘCEJ →
Przewiń do góry Skip to content