Komunikacja, czyli mówienie i słuchanie

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter

“Dla Klientów największe znaczenie ma komunikacja – czyli umiejętność słuchania i mówienie jednym językiem…” przeczytałam właśnie w pewnej mądrej książce o zarządzaniu kancelarią.

Czasami faktycznie mam z tym problem, szczególnie gdy muszę posługiwać się pojęciami stricte prawniczymi, które na dodatek nijak się mają do tak pożądanej dla czystości języka wykładni literalnej. To rzecz o mówieniu.

Co do słuchania, to w mojej ocenie ta umiejętność sprowadza się przede wszystkim do prawdziwego wsłuchania się w to, czego naprawdę potrzebuje i chce nasz Klient.

W żadnym razie nie może być tak, że nasze (czyli pełnomocnika) ambicje i plany przysłonią nam to, co najważniejsze – czyli co będzie dla Klienta najlepsze.

Tak, jak z uporem maniaka nie można realizować nierealnej wizji Klienta, tak też nie można, a nawet nie wolno za wszelką cenę namawiać Klienta do rozwiązań, które pasują tylko nam.

Jeżeli po tym krótkim wywodzie doszliście do wniosku, że praca adwokata to nie przysłowiowa “bułka z masłem”, to dobrze.

Bo nią nie jest. Zapewniam Was.

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o

Pozostałe wpisy

Planowanie wakacji

Kiedy myślicie o wakacjach to o czym tak dokładnie? Ja o przysłowiowym świętym spokoju najczęściej. Potem jednak z reguły zaczynam się zastanawiać, co to w …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Nic nie trwa wiecznie

Nic nie trwa wiecznie. Dobra passa, radość, życie, wakacje ;). Jestem właśnie świeżo po urlopie w mojej ukochanej Apuglii, co mogliście śledzić na moim Instagramie. Właśnie …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Co tak naprawdę liczy się w biznesie

O tym, jak robić biznes napisano z miliard książek i artykułów, tematyce poświęcono tysiące blogów, nakręcono miliony podcastów, tutoriali i filmików na yt. O tym, …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Come back

Powroty bywają ciężkie. Trudno wraca się z udanych wakacji, wspaniałej podróży, czy nawet miłego wyjazdu weekendowego. Wraca się ciężko do pracy, zadań, obowiązków, codziennej rutyny. …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Niemoc twórcza

Dopadła i mnie. I przez cały styczeń nie napisałam ani jednego artykułu. Nic. Zero. Null. Początkowo zaniepokoiłam się, potem zganiłam siebie za swoje „lenistwo”, próbowałam …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Koniec roku

2017 nieubłaganie się kończy. A może ubłaganie? ;). To był ciężki rok – przynajmniej dla mnie (z tego co słyszę dla wielu z Was też). …

CZYTAJ WIĘCEJ →
Przewiń do góry Skip to content