Kim jestem

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter

Ci co mnie znają wiedzą, że jestem osobą z 1000000 pomysłów, z chęcią ich realizacji, mającą w sobie energii na 5 osób, gotową do działania i działającą.

Jakiś czas temu jednak zaczęłam się zastanawiać, czy to na pewno zawsze jest OK.

Czy działa in plus.

Czy aby dobrze wykorzystuję swoją energię, której może i jest dużo, ale przecież kiedyś się kończy.

Czy te wszystkie pomysły, projekty, w które wciągają mnie inni i wciągam się ja sama tak do końca mi służą.

Kim tak naprawdę jestem? Tak w głębi serca, z przekonania.

Czy robiąc w swoim życiu różne rzeczy zastanawialiście się kiedyś nad tym? Zadawaliście sobie to pytanie?

Ja właśnie ostatnio to zrobiłam. Zadałam je sobie i długo myślałam nad odpowiedzią.

I po dłuższym namyśle wychodzi mi jednak, że jestem prawnikiem. Jestem adwokatem. Adwokatem, który próbuje budować swój wizerunek może trochę inaczej niż inni, ale adwokatem.

Adwokatem, może oryginalnym, ale profesjonalnym i takim, który przede wszystkim dostrzega odpowiedzialność swojego zawodu, jego wagę i powagę, widzi blaski i dużo cieni swojej pracy i mimo wszystko, jak śpiewał Młynarski, robi swoje.

Adwokatem, który szanuje cudzą pracę i tego samo oczekuje od innych – że jego praca zostanie doceniona i uszanowana.

Żeby tak było – warto do projektów, które się realizuje dobierać właściwych ludzi.

Nie warto „palić” energii na pomysły bez przyszłości, bez planu, bez sensu.

Jak coś robimy – róbmy to z głową, miejmy plan – jasny, spójny i przejrzysty.

Nie skupiajmy się na tym co niepotrzebne, zbyteczne, po prostu zbędne.

Nie jest to proste, ale w końcu też nikt nie mówił, że będzie łatwo.

Ja próbuję tak działać. Czasami wychodzi mi bardziej, czasami mniej. Czasami muszę się na chwilę zatrzymać i spojrzeć na siebie z boku.

Najważniejsze jest jednak to, żeby finalnie iść do przodu.

No to idę! ;).

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Pozostałe wpisy

Rycząca czterdziestka i dziecko

Tak. Jestem czterdziestką i jestem z tego dumna. Taka refleksja z okazji kolejnych już 40 urodzin ;). Nie będę zaklinać rzeczywistości, że czterdziestka to nowa …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Pustka

Od miesiąca praktycznie nic nie napisałam. Czuję totalną pustkę, a z drugiej strony 100000000000000 myśli przebijających się do mojej głowy. Ktoś kiedyś dawno napisał „obyś …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Full profeska

To był ciężki tydzień. I nie chodzi mi bynajmniej o to, że miałam dużo pracy. Pojęcie „dużo pracy” jest bowiem względne. Uważam, że każda kobieta …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Praca zdalna

Praca zdalna – niespełnione marzenie wielu osób na etacie, jak i pracujących B2B, siedzących w biurze długie godziny. Czy to naprawdę takie spełnienie marzeń? Jak …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Najtrudniej jest wrócić

Podobno najtrudniej jest zacząć. Zacząć ćwiczyć, biegać, pisać. I trochę to prawda i trochę nieprawda. Dla mnie najtrudniej było wrócić. Wrócić do pisania (swoją drogą …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Planowanie wakacji

Kiedy myślicie o wakacjach to o czym tak dokładnie? Ja o przysłowiowym świętym spokoju najczęściej. Potem jednak z reguły zaczynam się zastanawiać, co to w …

CZYTAJ WIĘCEJ →
Przewiń do góry
Skip to content