Cel

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter

Jest ważny w życiu. Najważniejszy.

Życie bez celu nie ma sensu.

I wszyscy to wiedzą, a każdy i tak robi swoje. Czyli gna codziennie bez sensu i refleksji.

Zwolnię jutro, ogarnę na spokojnie, jak sytuacja wokół się uspokoi.

Jakie spokojnie? Naprawdę w to wierzysz?

Spokój to Ty. Nie bez kozery ktoś kiedyś powiedział “Jestem Świątynią Spokoju”. I mimo, że był to żart to taka jest prawda.

A spokój daje plan na siebie, pomysł, cel, do którego dążysz każdego dnia i każdy dzień przybliża Cię do niego.

Warto o tym pomyśleć – biec będziemy zawsze (w mojej pracy wiem to najlepiej), ale dobrze jest biec w kierunku, który dokąś prowadzi.

Najlepiej do wymarzonego celu. Pod warunkiem, że wiesz, co nim jest…

Owocnych poszukiwań ;).

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o

Pozostałe wpisy

Planowanie wakacji

Kiedy myślicie o wakacjach to o czym tak dokładnie? Ja o przysłowiowym świętym spokoju najczęściej. Potem jednak z reguły zaczynam się zastanawiać, co to w …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Nic nie trwa wiecznie

Nic nie trwa wiecznie. Dobra passa, radość, życie, wakacje ;). Jestem właśnie świeżo po urlopie w mojej ukochanej Apuglii, co mogliście śledzić na moim Instagramie. Właśnie …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Co tak naprawdę liczy się w biznesie

O tym, jak robić biznes napisano z miliard książek i artykułów, tematyce poświęcono tysiące blogów, nakręcono miliony podcastów, tutoriali i filmików na yt. O tym, …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Come back

Powroty bywają ciężkie. Trudno wraca się z udanych wakacji, wspaniałej podróży, czy nawet miłego wyjazdu weekendowego. Wraca się ciężko do pracy, zadań, obowiązków, codziennej rutyny. …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Niemoc twórcza

Dopadła i mnie. I przez cały styczeń nie napisałam ani jednego artykułu. Nic. Zero. Null. Początkowo zaniepokoiłam się, potem zganiłam siebie za swoje „lenistwo”, próbowałam …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Koniec roku

2017 nieubłaganie się kończy. A może ubłaganie? ;). To był ciężki rok – przynajmniej dla mnie (z tego co słyszę dla wielu z Was też). …

CZYTAJ WIĘCEJ →
Przewiń do góry Skip to content