Balans

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Share on twitter
Twitter

Balans. W życiu. W przyrodzie. Wszędzie.

Potrzebny chyba po to, żeby mi woda sodowa nie uderzyła do głowy.

Wiem, że po każdym sukcesie musi zdarzyć się coś przykrego, żeby bilans wyszedł na zero.

Dziękuję za niego.

Dzięki niemu nie podchodzę bezrefleksyjnie do życia i zawsze się zastanawiam, po co coś się zdarzyło. Czego miało mnie nauczyć. Jakie wnioski powinnam wyciągnąć z sytuacji – zachowania swojego i innych.

Nie jest to łatwe, ale czy ktoś mówił, że będzie?

Uczę się stale, szybko, całe życie…co mi da ta nauka?

Większe zaufanie do siebie i swoich decyzji… Mniejsze do innych ludzi. Nawet tych z pozoru bliskich.

Zasada ograniczonego zaufania sprawdza się jak widać dobrze nie tylko na drodze.

Czasem warto pamiętać, że tak naprawdę można być pewnym tylko siebie… choć i to nie zawsze.

Skoro zatem do końca nie można wierzyć nawet sobie, to jak można pokładać nadzieję w innych?

Interesujące.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Pozostałe wpisy

Rycząca czterdziestka i dziecko

Tak. Jestem czterdziestką i jestem z tego dumna. Taka refleksja z okazji kolejnych już 40 urodzin ;). Nie będę zaklinać rzeczywistości, że czterdziestka to nowa …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Pustka

Od miesiąca praktycznie nic nie napisałam. Czuję totalną pustkę, a z drugiej strony 100000000000000 myśli przebijających się do mojej głowy. Ktoś kiedyś dawno napisał „obyś …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Full profeska

To był ciężki tydzień. I nie chodzi mi bynajmniej o to, że miałam dużo pracy. Pojęcie „dużo pracy” jest bowiem względne. Uważam, że każda kobieta …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Praca zdalna

Praca zdalna – niespełnione marzenie wielu osób na etacie, jak i pracujących B2B, siedzących w biurze długie godziny. Czy to naprawdę takie spełnienie marzeń? Jak …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Najtrudniej jest wrócić

Podobno najtrudniej jest zacząć. Zacząć ćwiczyć, biegać, pisać. I trochę to prawda i trochę nieprawda. Dla mnie najtrudniej było wrócić. Wrócić do pisania (swoją drogą …

CZYTAJ WIĘCEJ →

Planowanie wakacji

Kiedy myślicie o wakacjach to o czym tak dokładnie? Ja o przysłowiowym świętym spokoju najczęściej. Potem jednak z reguły zaczynam się zastanawiać, co to w …

CZYTAJ WIĘCEJ →
Przewiń do góry
Skip to content